wtorek, 17 listopada 2020

Pieczona noga z gęsi

 Zawsze unikałam gęsiny. Ciemne mięso nigdy mnie jakoś szczególnie nie pociągało. Do czasu, kiedy w tamtym roku w jakiejś śmieszniej cenie kupiłam nogi z gęsi. Zachecona smakiem i po namowach męża sprobowalam też gęsich piersi, ale to już  zupełnie nie moja bajka.

W tym roku powtórzyłam przygodę z nogami i z całego serca polecam. Mięso jest pyszne,  mięciutkie, rozpływające się w ustach a skórka chrupiąca i aromatyczna.

Naprawdę polecam Wam spróbować.

Użyłam: 

2 nogi z gęsi ( ok 1 kg)

3/4 łyżki soli( nawet odrobinę mniej)

1 łyżka majeranku

4 ząbki czosnku

1 łyżka oleju

1 łyżka wody 



Wymieszałam wszystkie przyprawy,  olej wodę i czosnek przeciśnięty przez praskę razem.

Natarłam mięso powstałą marynatą. 



Zostawiłam mięso przez całą noc, by się zamarynowało. 

Następnego dnia piekłam nogi w 150 stopniach przez 3h.



Noga była wielka, więc zjadłam z samymi buraczkami 😊

Ps. Nogi się świetnie mrożą. Piszę to w kontekście nadchodzących Świąt. Wystarczy zamrozić i naprawdę szybki,  świąteczny obiad mamy gotowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz