niedziela, 25 października 2020

Co jest w naszej lodówce?

Podczas dzisiejszego mycia lodówki,  pomyślałam,  że mogłabym pokazać co mamy w środku. Sama lubię oglądać takie rzeczy,  więc może i ktoś akurat skorzysta 😀

Jesteśmy totalnie przed zakupami,  mały siedzi chory w domu, wiec nie robiłam zapasów na następny tydzień, jak robię to, kiedy chodzi do przedszkola. Lodówka,  którą dzisiaj pokazuję to u nas pusta lodówka 😂

A więc zaczynamy od samej góry: 



Kabanosy, 

 smalec ( staram się smażyć tylko na smalcu,  ten został akurat z dnia, kiedy smażyliśmy pączki),

Na smalcu, resztka dżemu truskawkowego, którą młody przyniósł z przedszkola

Zawekowany słoik rosołu ( robię 10 litrowy garnek co tydzień,  rozlewam w słoiki i mam bazę na zupy do przedszkola dla małego.  Ten słoik został jeszcze z poniedziałku) 

Z tyłu gotowa pasta miso 

Gotowy sos do pad thai z biedronki ( nie polecam, mi zupełnie nie smakował. Wolę swój😊)

Pasta z kurkumy,  którą dodaję do wszystkiego 

Jajka

W pudełku po lodach(😂😂😂)smalec , który sama wytopiłam


Z tyłu dżem truskawkowy i malinowy mojej roboty

W pudełku obierki,  które zbieram do sokowania 

Na pudełku parówki głodniaki 

W pudełku z zielonym wieczkiem upieczona dynia

W pudełku z fioletowym wieczkiem ciasto z cukinii

Na cieście dwa rodzaje wędlin z biedry 

Z tyłu majonez z biedry niby z jajek od kur z wolnego wybiegu 

Smakowita,  chyba de luxe 



W słoiku z tyłu kiszona cukinia, 
Na talerzyku kiszona kapusta 
W sloiczku resztka cukinii w curry, którą robiłam  na zimę 
Z tyłu sos slodko-  ostry 
Sok pomarańczowy z biedry,  lodówkowy 
W pojemniku przyprawione mięso na kotlety 
Na pudełku tofu wędzone 
W butelce sok malinowy,  który piję tylko ja do herbaty 


Z tyłu w słoiku zaczęte tofu naturalne 

W butelce zakwas z buraków,  który kupuję na targu

Maść od alergologa 

W pudełku resztki z dzisiejszego obiadu

Na pudełku 3 smakowy hummus z biedry 

W garnku ryż z dzisiejszego obiadu 

Rządek jogurtów kokosowych:  jagodowy i truskawkowy z lidla i dwa naturalne,  jeden z lidla drugi z biedry 


Imbir

Marchewki 

Sałata 

Z tylu biała część pora

Ususzony już koper do kiszenia 

Pasternak 

Cebule czosnkowa i cukrowa 

2 cytryny 

2 główki czosnku 

Więcej marchewek i pietruszki 


Na drzwiach od góry:



Pojemnik na jajka

Żelowe kompresy na stłuczenia 

Jajka 

Moje pomadki,  limonka z lidla,  musztarda kamis,  zielone siemię lniane 

Keczupy z maka 



Puste miejsce na pojemnik z zaczętą cebulą ( umylam go i zapomniałam włożyć) 

Ketchup pudliszki 

Sos z biedry ( nie wiem czy nie ma mleka,  to naszego taty)

Sos Sriracha z biedry,  nie ma super składu,  ale jak zrobiłam raz sama to wszystkie mi się popsuły i teraz kupuję 

Sok cytrynowo-  imbirowy z lidla 

Mleko owsiane 

środa, 21 października 2020

Orkiszowe pierogi z dyniowym serkiem na słodko

 Nie przepadam za robieniem pierogów od kiedy mam dziecko. Szkoda mi po prostu czasu. Uważam też,  że pierogi nie są zbyt wartościowym jedzeniem, dodatkowo moje dziecko nie lubi mącznych rzeczy, dlatego od kiedy mój syn jest na świecie (3,5 roku) były może z 10 razy na obiad. I to zawsze kupne. Jednak tym razem pojawiły się w przedszkolnym  jadłospisie mojego dziecka i postanowiłam zrobić je sama. Efekt poniżej 😀

Użyłam: 

100g mąki orkiszowej pelnoziarnistej 

150 ml gorącej wody ( być może trzeba będzie później dolać) 

Połączylam te dwa składniki razem, wymieszalam łyżką. 




Serek: 

 kawałek tofu ( ok 1/3 kostki) 

Kawałek upieczonej dyni ( grubszy plaster)

1 łyżka budyniu waniliowego

1 łyżka erytrolu 

Wszystko zblendowac 😀



Teraz wystarczy połączyć obie części 😊

Podobno syn zjadł wszystkie,  a jak wspominałam na początku-  nie lubi pierogów 😀




poniedziałek, 19 października 2020

3 dni posiłków mojego dziecka do przedszkola

Od września mój 3 latek rozpoczął przygodę z przedszkolem. Liczyłam,  że " oddam" go po prostu do przedszkola i o wyżywienie nie będę się już martwić. Jakże się myliłam 😲 Jako jedyny bezmleczny w swojej placówce panie nie wiedziały co mu dawać do jedzenia. Myślały,  że jak nie je mlecznych rzeczy to jest ok. Nie było. Mlody wracał z wysypką albo biegunką. Po wielu rozmowach z dyrekcją postanowiłam sama zacząć mu przynosić posiłki. Efekt poniżej😀

Mam gotować to samo, lub mniej więcej, to co jest w menu u reszty i mam robić na gotowe, żeby panie nie odgrzewały ani musialy z tym jedzeniem robić.
Codziennie rano doprowadzam więc jedzonko do wrzenia i pakuję w termosy 🙈 
Ale wiem przynajmniej dzięki temu co je moje dziecko. 

Przedstawiam Wam jak tamten tydzień wyglądał u młodego pod względem posiłków ( są tylko 3 dni, bo w pozostałe złapał katar😊)

Poniedziałek: 
Śniadanie:
Bułka z dzemem, herbata.
Były też płatki kukurydziane na mleku,  ale ja nie daję,  bo ani nie lubi ani to nie ma wartości odżywczych)

Drugie Śniadanie:  
Sok owocowo-warzywny
Panie na moje pytanie co to za sok odpowiedziały,  że zwykły z kartonu. Kupiłam więc Kubusia bez cukru. 

Obiad:
Zupa brokulowa z grzankami
Spaghetti bolognese ( zrobiłam sos warzywno- pomidorowy) 





Wtorek:
Śniadanie: 
Bułka z twarożkiem ze szczypiorkiem,  rzodkiewki,herbata
 Obiad: zupa z dyni i curry z ryżem 
Twarożek zrobiłam z tofu. 
Zupa zrobiona poprzedniego wieczoru skisła i trzeba było improwizować:  rosół zblendowalam z kawalkiem upieczonej dyni z selerem,dodałam odrobinę makaronu ( reszta miała groszek ptysiowy).
Curry to zblendowane warzywa z mlekiem owsianym i przyprawa curry. 





Środa: 

Śniadanie:
Chleb żytni z maslem i z miodem.

Obiad:
Zupa pieczarkowa i indyk z sosem pomidorowo- dyniowym,  który dnia poprzedniego był zupą 😂 


Podwieczorki mlody je w domu,  bo odbieram go przed spaniem 😀

niedziela, 11 października 2020

Makaron z sosem z awokado

 Jeden z bardziej niewyględnych przepisów. Ale tez jeden z najszyszych i najłatwiejszych i naprawdę zdrowych. Na surowo. Wszechstronny,  może być i do makaronu i jako dip do surowych warzyw i jako pasta na kanapkę. 

Można tez bardzo łatwo modyfikować skladniki tak, żeby Wam najbardziej smakowało. 


Użyłam:

1 dojrzałe awokado hass

1 ząbek czosnku 

1 łyżkę natki pietruszki 

0.5 łyżeczki płatków drożdżowych 

Sól i pieprz do smaku 

Zmiksowałam wszystko razem ( bez natki pietruszki,  bo wolę w kawałkach) w blenderze,  dodając po łyżeczce wody,  żeby nabrało odpowiedniej konsystencji.  Dodałam natkę. Wymieszałam.

Koniec przepisu😀

Młodemu posypałam podsmażoną kiełbą. 





czwartek, 8 października 2020

Zupa grochowa z dynią

Zaczął się sezon na dynię i rozgrzewające potrawy. Przedstawiam Wam więc zupę grochową z dodatkiem dyni. Pełna białka, warzyw i dodająca energii. Idealna dla naszych alergików,  bo ma moc wartości odżywczych,  a jest bez zasmażek i tłuścin 😀

Użyłam: 

  • 250 g grochu
  • mały kawałek wędzonej,chudej kiełbasy
  • 2 pietruszki
  • 2 marchewki
  • 2 cebule
  • 1 łyżka smalcu 
  • kawałek dyni (w zależności jak słodką chcesz mieć zupę)
  • kurkuma
  • majeranek
  • chili
  • sól, pieprz

  1. Przepłucz groch, włóż go do garnka i zalej wodą. Doprowadź do wrzenia i gotuj ok 25 minut.
  2. Obierz warzywa i pokrój w kostkę.Pokrój też kiełbasę.
  3. Do garnka wrzuć pokrojone marchewkę i pietruszkę i gotuj wszystko ok 10 minut. Posól i popieprz.
  4. Następnie na smalcu podsmaż cebule, aż się ładnie zrumienią. Dodaj do garnka. 
  5. Dodaj też pokrojone dynię i kiełbasę. Dopraw chili i odrobiną majeranku. Gotuj wszystko do momentu, aż groch będzie miękki. 
  6. Na koniec dopraw zupę majerankiem, chili, kurkumą, solą i pieprzem. 
  • Jak widać nie użyłam ziela angielskiego i liścia laurowego. Moim zdaniem ta zupa jest lepsza bez, ale oczywiście można dodać jak ktoś chce.

piątek, 2 października 2020

Ciasto z korzeniem pietruszki

 Dziś przedstawię Wam korzeń pietruszki w całkiem innej odsłonie niż większość z Was zna. Nie bójcie się połączenia słodkiego smaku i pietruszki-  wyszło naprawdę pyszne. Moje dziecko oczywiście pogardziło,  ale ja osobiście byłam bardzo zadowolona. Goście, którzy probowali- też. Zachęcam więc bardzo do wypróbowania. 



Inspirowałam się przepisem z bloga Kwestia Smaku na ciasto marchewkowe.

Użyłam:

2 małe korzenie pietruszki

6 łyżek erytrolu 

Cukier z wanilią 

100g mąki orkiszowej

50 gram mąki jaglanej

50 gram mąki żytniej

2 jaja

Ok 50 ml mleka owsianego 

3 łyżki wiórków kokosowych 

Szczypta soli

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

150 ml oleju rzepakowego 




Wymieszałam osobno składniki suche i mokre , oprócz pietruszki.  Połączyłam je razem. Starłam korzeń na tarce o drobnych oczkach. Dodałam do ciasta. 

Piekłam w 180 stopniach 35 minut. ( Tortownica o średnicy 26 cm)


Zrobiłam " krem"  z płatków jaglanych i polewę z czekolady 64% i mleka.