poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Co kupiłam w Lidlu dieta bez bmk

Poniedziałek, to u nas zawsze oznacza zakupy. Nie robię zapasów na weekend,  wiec po weekendzie trzeba koniecznie wypełnić czymś lodówkę. Lidla mam najbliżej,  wiec padło na niego. Warzyw brak, bo zamierzam iść jeszcze na targ.

W moim koszyki wylądowały: 
  • Woda gazowana- mój trzylatek taką uwielbia. Im bardziej gazowana tym lepiej.
  • Parówki- teraz są obowiazkowym punktem w menu syna. Zazwyczaj kupuję piratki,  ale nie było 
  • Smalczyk z fasoli-  dla mnie. Probuję się przekonać do strączkow,  bo bardzo ich nie lubię. Smalczyk zdecydowanie mi posmakowal. Młody za to był na nie.
  • Pasta z fermentowanej soi- nigdy nie kupowalam,  ale było przecenione,  wiec wzielam. 
  • Passata-  zawsze w domu musi być😊
  • Syrop klonowy-  chciałam młodemu zaproponować jako zmiennik miodu na pankejki,  ale nie podszedł mu.
  • Pieprz czarny w kulkach. 
  • Creamo 18% - była na przecenie za 1.99 i były ostatnie 3 wiec wzielam. 
  • Ziemniaki 
  • Owoce- papaja,  winogrono ciemne i brzoskwinia 
  • Jogurty kokosowe-  młody lubi najbardziej te truskawkowe, ale kupuje tez naturalne i dodaję owoce lub do mizerii 
  • Bułki- dla taty. Młody póki co nie lubi bułek.


sobota, 29 sierpnia 2020

Ekstra szybki sos pomidorowy z cukinią

 Czasem przychodzimy do domu i jesteśmy tak mega głodni,  że mamy ochotę rzucić się na cokolwiek, byle napełnić żołądek. Wtedy najłatwiej wrzucić w siebie ogrom niezdrowych rzeczy. Żeby jednak temu zapobiec, mam dla Was przepis,  który zajmie tyle ile trwa ugotowanie makaronu. 




Użyłam: 

1 małą cukinię

1 marchewkę 

1 cebulę 

2 ząbki czosnku 

1 kartonik passaty 

1 łyżka smalcu 

Makaron spaghetti 

Sól, pieprz, pastę z kurkumy, oregano,  płatki drożdżowe 


Wstawiłam wodę na makaron. Jak się zagotowała,  wrzucilam go do garnka i ugotowałam Al dente.

Pokroiłam cebulę i czosnek w kostkę, podsmażyłam na smalcu. Dorzuciłam starte na tartce marchewkę i cukinię. Dodałam odrobinę wody i poddusiłam wszystko do miękkosci.  Dodałam passatę i przyprawy . Na talerzu posypalam płatkami drożdżowymi. 





środa, 26 sierpnia 2020

Sok z malin

 W tamtym roku obiecywałam sobie, że nie będę robić już soku z malin 😊 Niestety, ale się nie udało 😂

Uwielbiam zimową herbatkę z sokiem z malin i cytryną. Zwłaszcza z moim sokiem: lekko kwaśnym,gęstym i mocno aromatycznym. 

Sklepowe soki z takim domowym nie mają wiele wspólnego,  zawierają mnóstwo cukru a smak malin pochodzi ze sztucznych składników.  

A przy tym ten domowy sok robi się naprawdę szybko i jest prosty w wykonaniu. 

Użyłam: 

4kg malin

2 kg cukru 

1 łyżka soku z cytryny 

Zasypałam maliny 1 kg cukru zostawilam na noc,  żeby puściły sok.

Następnego dnia zagotowałam maliny i przetarłam je przez sitko. 

Powstały płyn zagotowałam i dodałam kolejny kilogram cukru.

Gorący sok zlałam do wyparzonych wcześniej butelek, które stawiałam do góry dnem i zostawilam  do wystygnięcia.

Gotowe😊





niedziela, 23 sierpnia 2020

Dżem malinowy




 Sezon na przetwory w pełni. Od ok 10 lat robię swoje zapasy na zimę,  od 3 przykładam do tego szczególną wagę,  bo jest z nami młody na pokładzie. I choć czasem naprawdę mi się nie chce,  uważam, że sto razy lepiej zrobić coś samemu niż kupić w sklepie. Przynajmniej wiem co wkładam do słoika. W tym roku drugi raz w życiu robiłam dżem kalinowy.Pierwszy okazał się porażką,  ten wydaje się być całkiem spoko😂 

Zachęcam do wypróbowania 😊

Użyłam: 

4 kg malin 

1kg cukru ( jeżeli potrzebujesz więcej-  dodaj więcej) 

1 łyżka soku z cytryny 

Maliny zasypałam na noc cukrem. Rano doprowadziłam do wrzenia ,aż maliny puściły sok. Połowę malin przetarłam przez sitko,  żeby było mniej pestek. Dodałam sok z cytryny. Gotowałam na malutkim ogniu około godziny. Zostawiłam na noc. Następnego dnia znowu doprowadziłam do wrzenia i gotowałam do momentu, aż dżem zgęstniał. 

Słoiki wyparzyłam we wrzątku,  wlałam do nich gorący dżem,  zakręciłam gorącą nakrętką i postawiłam do góry dnem do wystudzenia.