piątek, 4 września 2020

Rosół

 Mój młody człowiek pochodził 3 dni do przedszkola i dzisiaj już został w domu z katarem i kaszlem. A na infekcję, wiadomo,  najlepszy jest rosołek mamuni 😊

Wzięłam się wiec do pracy. 

Każdy mój rosół smakuje inaczej, ale każdy jest pyszny 😀

Tym razem zrobiłam go tak:

Użyłam: 

0.5 kg marchewek,  część z nich pokroił już mój syn

Pół selera

Duża pietruszka

2 korzenie kurkumy

2 duże ząbki czosnku 

Dwa pączki ogonków z natki pietruszki, które zostały po zamrożeniu liści 

Jedna spora cebula 

Jedno udko

Jedna szyja z indyka

Jeden korpus

Sól, pieprz 

Ok 5l wody( na 10l garnek)





Jak to zrobiłam:

Zalałam mięso wodą i zagotowałam.  Zebrałam " szumowiny " z wierzchu i włożyłam wszystkie warzywa oprócz cebuli. 

Cebulę opaliłam nad ogniem i razem z korzonkami kurkumy i ogonkami z natki wrzuciłam do wody.

Gotowałam zupę ok 5h z uchyloną pokrywką w międzyczasie doprawiając solą i pieprzem. 


Czasem dodaję liście lubczyku , które mam zamrożone z wiosny,  czasem dodaję trochę imbiru jak mam. Ale prawie nigdy nie ma w moim rosole liscia laurowego i ziela angielskiego 😊 

Zawsze też dodaję do swojej porcji natkę pietruszki,  mój mąż suszony lubczyk a syn i natkę i lubczyk 😂


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz