Jak coś mu smakuje to męczy to jakiś czas, żeby potem nie ruszyć tego przez parę miesięcy😂
Zapraszam Was do jedzeniowego królestwa mojego dziecka.
Jest to jadłospis z jednego dnia.
Śniadanie:
Zażyczył sobie maliny, jedyny i porzeczki, ale zaraz zgłodniał i zażyczył sobie kanapki z sałatą i pomidorem i marchewkę
2 Śniadanie:
Obiad:
Podwieczorek:
Potem wyszliśmy na dwór i wzięliśmy pudełko:
Kolacja:
To był dzień niemal idealny. Zero słodyczy sklepowych, tylko domowe jedzenie. A bywa różnie 😊
Nazywałam posiłki " śniadanie, ..." Ale tak naprawdę moje dziecko je kiedy chce i co chce ( oczywiście akceptowalne przeze mnie😊







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz